Graczem będąc…

…gry recenzując

Aliens vs Predator

Posted by Skan w dniu 27 Kwiecień 2010 18:49


Aliens vs Predator (2010)

Giń dla dobra roju jako Alien, walcz dla honoru i chwały jako Predator, lub rób w gacie jako Marine. A jeśli to zdanie nie wywołało w tobie żadnych emocji – odpuść sobie tę grę.

Miałem opory przed kupnem AvP – w poprzednie części nie grałem, więc nie miałem pojęcia czego się spodziewać, a średnia ocena w wielu serwisach nie zachęcała. Uniwersum w którym dzieje się akcja lubię (nawet zdarzyło mi się przeczytać oryginalną trylogie Aliena + rozwinięcie S. Perry-ego), lecz zadeklarowanym fanem nie jestem, a dla takich wydawała mi się przeznaczona gra. Do zakupu przekonała mnie ostatecznie recenzja trybu multiplayer. Wynikało z niej, że rozgrywka w multi posiada coś, na czym chyba najbardziej zależy mi w grach: klimat. Nie zawiodłem się, i już na samym początku recenzji moja opinia: jeśli orientujesz się w świecie AvP, lubisz rozgrywki multiplayer i chciałbyś się wcielić w którąś ze stron konfliktu, oto gra dla ciebie.

Na początku była…Para

Przed rozpoczęciem przygody, pierwsza niespodzianka: gra do działania wymaga konta na Steam. Nie cierpię sytuacji w której przy instalacji gry twórcy każą mi się zarejestrować „gdzieś”, zainstalować program nie związany z grą i stawiają mnie w położeniu, w której gra staje się powiązana na stałe ze Steam (czyli utrata konta = strata gry). Zdaję sobie sprawę, że nie jest to jakiś wielki problem, a większość graczy zapewne jedynie wzruszy ramionami – ja jednak takich kombinacji nie lubię.

Single Player

W trybie Single do przejścia mamy 3 kampanie – łączny czas na stopniu trudności normal to 8-10 godzin. Mało? Być może i mało, ja już jednak pogodziłem się faktem, że coraz częściej FPSy to głównie tryb multi, a single to forma dodatku. Gdyby to był RPG, wtedy po ukończeniu gry w 10 godzin gryzłbym monitor, natomiast przy FPSie kosztującym ~100 złotych wychodzi ok 10zł za godzinę zabawy – czyli coś jak interaktywny film w kinie, a potem młócenie w multi. Nie narzekam :) Chronologii jeśli chodzi o wybór kampanii nie ma – możemy zagrać w dowolnej kolejności. Ja zacząłem jako Marine, następnie Predator i Alien na końcu. W menu kampanie są do wyboru w takiej kolejności, i po przejściu trybu single mam wrażenie, że też w tym porządku były tworzone. Skąd ten wniosek? Kampania Marina jest najbardziej dopieszczona i z licznymi zwrotami akcji, kampania Predatora jeszcze ujdzie, natomiast etap z Obcym sprawia wrażenie pracy z mottem „panowie – niedługo wypuszczamy grę, po prostu zróbcie tak, żebyśmy się wyrobili”. Fabuła trybu single specjalnie nie zachwyca (choć znajdzie się wiele smaczków dla AvP geeków) i chyba nie będzie wielkim spoilerem, jeśli ją streszczę – ot, na „odległej planecie” w kolonii górniczej odkryto ruiny Predatorów. Ludzie chcą wykorzystać sekrety ich technologii (i dodatkowo wytresować Obcych – Perry się kłania), Predatory nie chcą do tego dopuścić i przy okazji mają szansę odkryć swoje korzenie, a Obcy jak to Obcy – najeść się i rozmnożyć to ich główne potrzeby. Zakończenie każdej kampanii jasno daje do zrozumienia, że będzie kontynuacja – i szczerze mówiąc czułem się jakbym skończył czytać pierwszy tom książki z adnotacją „kolejna część kiedyś”. Lekki niedosyt. Na wszystkich poziomach oprócz pchania gry do przodu mamy porozrzucane, opcjonalne znajdki – odpowiednie dla każdej rasy. Marine zbiera głosowe pamiętniki które dają nam głębszy wgląd w fabułę. Tutaj niestety polonizatorzy z CdProjekt dali ciała – pamiętniki te nie są przetłumaczone, a jest to robota być może na kilka, kilkanaście godzin dla jednego tłumacza.. Jako, że język angielski nie jest mi obcy to nie miałem problemu ze zrozumieniem o czym mowa, gdybym jednak angielskiego nie znał, to na 100% bym się wku…rzył. Znajdki Predzia i Obcego dają nam za to…no właśnie. Praktycznie nic i tą niespodzianką wolę się podzielić, zanim ktoś się rozczaruje. Na początku każdej kampanii otrzymujemy komunikat, że za znalezienie wszystkich znajdek otrzymamy nagrodę. Zbierałem je więc cierpliwie, aż coś mnie tknęło i wygoogliłem po co tak właściwie je zbieram; okazało się, że za zebranie wszystkich dostajemy jedynie „Osiągnięcie” w systemie Steam. Wow… Wniosek z tego jest jeden: jeśli znasz angielski i chcesz się wgłębić w fabułę, zbieraj pamiętniki jako Marines. Znajdki w pozostałych kampaniach zbieraj tylko jeśli chcesz powiększyć e-pen w systemie Steam. Szkoda – już choćby jakiś unikatowy skin w trybie multi byłby odpowiednią motywacją do poświęcenia godziny, dwóch więcej w trybie single na zbieranie znajdek, a tak moim zdaniem jest to zmarnowana opcja w grze. To samo tyczy się zdobywanych punktów w czasie misji – każda śmierć, wzięcie apteczki czy oberwanie kwasem odbiera nam punkty, każdy zgon przeciwnika i finishery Predatora i Obcego (tym poświęcę osobny akapit) dodają. I znów – bardzo wysokie wyniki nie dają praktycznie nic. Czemu tego nie dopracowano – nie mam pojęcia. Warto jeszcze dodać o problemach sprzętowych, które trapią graczy w AvP – jest ich mnogo, choćby wymienić problemy w DirectX 10 i 11 i bugi w przypadku niektórych kart graficznych. Wypuszczane są łatki, i hotfixy do graf, więc być może w chwili w której czytasz tą recenzję wszystko już działa jak należy. Mi, na directX 9 i grafice Nvidii co kilkanaście minut życie „umilały” freezy trwające ok 30 sec, które sprawiały, że grę należało restartować (co było dość upierdliwe zważywszy na konsolowy system savów – czyli checkpointy). Rozwiązaniem okazało się zmniejszenie jakości tekstur w opcjach z wysokich na średnie. Wrażenia wzrokowe nieznacznie się pogorszyły, ale freezy zniknęły.

Ktoś miał fantazję :)

Kampania Marine

Wg mnie najbardziej klimatyczna część single. Wcielamy się w bezimiennego, świeżo upieczonego Marine którego chrzest bojowy zamienia się w walkę o przetrwanie. Pojazd którym podróżujemy razem z oddziałem ląduje z hukiem na planecie, dostajemy w głowę, po czym budzimy się sami w ciemnym garażu z pistoletem jako naszą jedyną bronią. Nasz główny cel w kampanii jest prosty – wydostać się z tego piekła, po drodze zabijając hordy obcych i…jednego Predatora (z którym walka jest banalna – największe rozczarowanie w tej kampanii). Do dyspozycji będziemy mieli takie zabawki jak: karabin pulsacyjny z granatnikiem, strzelbę (doskonała na krótki dystans), miotacz ognia, karabin snajperski (podświetla kontury wrogów) i karabin maszynowy z automatycznym celowaniem (świetny, ale szybko pożera amunicję). Jako wyposażenie służyć nam będzie latarka, flary i detektor ruchu. Na tym ostatnim trzeba się zatrzymać, bo oprócz przydatności jest jednym z głównych czynników budujących klimat. Sytuacja z samego początku gry – idziemy ciemnym korytarzem, oświetlamy drogę latarką i nagle detektor zaczyna „pikać”. Coś jest w pobliżu, wstrzymujemy oddech, nerwowo rozglądamy się po pomieszczeniu czekając aż „coś” wyskoczy, po czym pikanie oddala się. Po kilku takich przypadkach paradoksalnie mamy ochotę żeby w końcu coś się pokazało – i nie wynika to z nudy. O szybsze bicia serca na pewno przyprawi nas też nagłe pokazanie się kilku punktów na detektorze (misja w której zdarzy się to po raz pierwszy to prawdziwym majstersztyk). Największym problemem w misjach Marine jest ciągły brak amunicji – jedynie pistolet ma ją nieskończoną, jeśli jednak znajdziemy się w sytuacji w której tylko on nam pozostanie, wtedy najczęściej równa się to wczytaniu gry. Najdziwniejsze w całej kampanii wydał mi się wybór najtrudniejszego wroga – nie są to ani Obcy (oprócz jednego bossa przy którym trzeba się namęczyć), ani wspomniany wyżej Predator. Są to androidy bojowe które pojawiają się od pewnego momentu w grze. Trudność w walce z nimi polega na tym, że jak Obcy używają przeciwko nam walki wręcz i zabijając je na dystans mamy możliwość uniknięcia obrażeń, tak androidy strzelają do nas, a po jednym, dwóch trafieniach jesteśmy martwi. Oprócz tego mają jedną paskudną cechę która mnie zaskoczyła na tyle, że pisząc o niej popsułbym wam zabawę. Czas na parę wad: Marine nie skacze, Marine nie kuca, Marine nie potrafi strzelać zza osłony (jak przeszedł szkolenie – dunno). Ok, „nie skacze” to może przesada – skok istnieje, tylko po prostu nie przydaje się do niczego. Nie ma tak naprawdę rzeczy na które możemy wskoczyć, równie dobrze czynności tej w grze mogłoby nie być. Opcji kucania nie ma, a z tego wynika kolejna wada – brak możliwości schowania się za jakąkolwiek osłoną, choćby w celu zmniejszenia możliwych trafień przy ostrzeliwaniu się z androidami. Jest to o tyle dziwne, bo w wielu strategicznych miejscach w misjach trafiają się osłony który wyglądają na wręcz stworzone do kucnięcia za nimi. Jeśli to tylko dekoracja, to trafiająca się regularnie. Co rodzi podejrzenie, że na pewnym etapie tworzenia gry taka opcja była dostępna, a potem z tej czy innej przyczyny ją usunięto zostawiając jednak osłony. Podsumowując: Kruchość Marine względem pozostałych stron czyni misje wymagającymi nawet na normal, a efekty składowe budujące klimat dają niesamowitą mieszankę – jeśli tak ma wyglądać nadchodzący Aliens: Colonial Marines, to możecie się spodziewać recenzji :) Miejmy tylko nadzieję, że ci już będą potrafili skakać i kucać.

Kampania Predatora

Być, albo nie być...

Po kampanii Marine obawiałem się, że wcielając się w Łowcę gra wejdzie w „God Mode”. Po tutorialu obawy wzrosły jeszcze bardziej – na szczęście po wpadnięciu w grupkę Marines i śmierci po 2 sekundach w pierwszej misji przekonałem się, że tak prosto nie będzie. Predator w grze jest właściwie połączeniem Marine i Obcego – dobry w walce wręcz, jak i posiadający środki do walki na dystans (zabawki znane z filmów). Brakuje mu jednak zarówno szybkości i mobilności Aliena, jak i firepowera „na dystans” Marine, nie jest więc doskonałym połączeniem obu, tylko czymś pomiędzy. Jako Predator zaczynamy od zbadania co zabiło naszych współbratymców, a następnie głównym celem staje się odwiedzenie starożytnej świątyni, powstrzymanie ludzi i plagi Obcych, przy jednoczesnym podbiciu sobie ego jako myśliwy. Czyli dzień jak co dzień dla Łowcy. Do dyspozycji dostajemy: ostrza na rękach, które będą naszą podstawową bronią, aktywowany kamuflaż (nie działa na Obcych), widzenie w podczerwieni i w mniej więcej środku kampanii „Ksenowizję”, czyli uwydatnienie obcych przy jednoczesnym braku widzenia czegokolwiek innego :) Oprócz tego wraz z rozwojem akcji, otrzymujemy dostęp do zabawek dystansowych: działka plazmowego, rzucanego dysku, włóczni oraz min. Jak dla Marine największym zagrożeniem były androidy bojowe, tak dla Predatora są nimi Marines. Obcych możesz siekać na prawo i lewo bez problemu, natomiast Marines gdy już cie dojrzą, są zabójczy. Istnieje skuteczna opcja rozdzielania Marines, zrealizowana jednak trochę naiwnie. Otóż Predator zaznacza Marine, zaznacza miejsce gdzie chce go zwabić, a następnie podszywa się pod człowieka i krzyczy „Over here”. Czyli nie dość, że Marine nie potrafi skakać i kucać, to jeszcze rozbija oddział ilekroć gdzieś w oddali ktoś krzyknie. Mogę zrozumieć, że nie dało się tego inaczej rozwiązać od strony technicznej – niesmak jednakże pozostaje. Podczas kampanii przyjdzie nam się zmierzyć z minibossem – Dużym Obcym. Jak w kampanii Marine walka z Predatorem była banalna, tak nie wiem czy to zbieg okoliczności, czy celowe działanie twórców pt. „Wrzuć graczu na luz”, ale walka Łowca vs Big-alien jest banalna jeszcze bardziej. Ma ona miejsce na pewnego rodzaju arenie, w której jest kilka zrujnowanych budynków, na które Predator może wejść – Obcy nie (obcy który nie skacze i się nie wspina? d’oh). Biorąc pod uwagę, że na tym etapie dysponujemy bronią dystansową w postaci dysku, to resztą możecie sobie wyobrazić – strzelanie do praktycznie stacjonarnego celu, czasami przerywane walką ze zwykłymi obcymi. I tu gracz zadaje sobie pytanie: „naprawdę nikt tego nie zauważył? Nikt nie testował tej gry przed wypuszczeniem?”. Chyba nikt, bo jeśli to nie jest ewidentny, gruby bug tylko zamierzone działanie, to nie wiem czemu ma służyć. Po tej walce dostajemy do dyspozycji włócznię – możemy jej używać tylko na dystans i jest stosunkowo powolna (czyli trzeba wycelować, zamachnąć się i czekać aż doleci). Zabija jednym trafieniem, i cala zabawa polega na tym, że po otrzymaniu włóczni w grze zaczyna się etap w którym walczymy z androidami bojowymi. Dla Marine były zabójcze, natomiast w kampanii Predatora walka z nimi wygląda następująco: włączamy kamuflaż, rzucamy w androida włócznią, chowamy się, android ginie, i choćby stała ich grupa, nie reaguje żaden – tym sposobem możemy unieszkodliwić wszystkich. Od momentu zdobycia włóczni wchodzimy praktycznie w GodMode, i gra staje się mało ciekawa. Szkoda.

Kampania Obcego

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś jak to jest być biegającym po ścianach owadem – teraz masz okazję się przekonać. Dla Obcego bieganie po suficie to norma, podłóg trzeba unikać bo ktoś może rozdeptać :P Zabawę rozpoczyna całkiem przyzwoicie zrobiony tutorial – nie będę zdradzał o co chodzi, bo choć można go było zrobić jeszcze lepiej, to i tak zaskakuje. I o zgrozo, jest to najmocniejsza część kampanii Obcego. Nie wiem z czego to wynika – w multi Alienem gra mi się naprawdę fajnie, natomiast w singlu grało mi się bez przekonania. Ot, biegasz, gryziesz, drapiesz i chowasz się po szybach wentylacyjnych. Jedną z ciekawych opcji jest możliwość infekowania cywili facehuggerami. Niestety ciekawe jest to tylko w teorii – w praktyce, podobnie jak znajdki, nie daje to nic oprócz Achievmentu w Steamie po zainfekowaniu wszystkich. Kampania jest o połowę krótsza niż Marine i Predatora, i gdy się skończyła miałem wrażenie, jakby ktoś w połowie olał robotę wymyślając mało wiarygodny pretekst ku temu (outro). No cóż, być może właśnie tak było. Moim zdaniem najsłabsza i najmniej dopracowana kampania.

Finishery

Postanowiłem poświęcić im osobny akapit, gdyż czynność ta jest dość zabawna – otóż Predator i Obcy mają możliwość wykończenia przeciwnika w równie efektywny co brutalny sposób. Dekapitacja, przebicie ciała ostrzami, „całusek” wewnętrznymi szczękami, przełamanie na kolanie, wyrwanie głowy z kręgosłupem itp., itd. Wszystko było by ok, i zapewne niewyżyci gracze stosowali by to nagminnie, gdyby nie babol psujący całą zabawę. Animacja finishera bowiem trwa ok 5 sekund i nie da jej się przerwać. Jeśli zastosujesz finisher gdy w okolicy jest ktoś jeszcze, kill zostanie naliczony, ale w chwilę później najprawdopodobniej zginiesz sam. Nie wiem czy tak ciężko było podpiąć przycisk pod przerwanie finishera i sprawianie, że ofiara przeżyje a ty uciekniesz. Najwyraźniej nikt o tym nie pomyślał, i jedna z fajniejszych opcji w grze jest tak naprawdę bezużyteczna zarówno w singlu jak i multi.

Single – podsumowanie.

Gdybym miał ocenić sam tryb single, oceną byłoby „chyba sobie jaja robicie”. Sytuację trochę ratuje kampania Marine, ale z mojego punktu widzenia jest to półprodukt za który ktoś powinien dostać po głowie (najlepiej stylem finishera Predatora). Gdybym był hazardzistą, to obstawiałbym na następujący scenariusz: komuś tak bardzo śpieszyło się z wydaniem gry, że kampania Obcego która najprawdopodobniej była robiona jako ostatnia została ucięta w połowie, kwestię znajdek i infekowania cywili rozwiązano Osiągnięciami w Steamie, a z kucania za osłoną Marine wynikał jakiś większy babol, i dlatego kucanie na szybko usunięto przed wydaniem gry – na dokładne testy reszty czasu brakło. Na szczęście nie kupiłem tej gry dla trybu single, więc jedynie wzruszę ramionami na taką fuszerkę.

Multiplayer

Snajperka w akcji

Tutaj tkwi siła AvP. 3 zupełnie odmienne rasy wrzucone do jednego kociołka i obficie podlane klimatem = rekompensata spartaczonego single. Obrazek w którym grupa alienów pędzi po ścianach do ostrzeliwującej się grupy marines, lub predator walczący na szczycie mini-piramidy z nacierającymi obcymi niesamowicie potrafi zapaść w pamięć, a obrazki takie zdarzają się podczas rozgrywek bardzo często. Gry w multi dzielą się generalnie na dwie kategorie – rankingowe, w których zbieramy punkty doświadczenia, i gry „dowolne”. Punkty doświadczenia służą tylko odblokowaniu nowych skórek – tylko tyle, i aż tyle. Nie wpływają one praktycznie w żadnym stopniu na rozgrywkę (oprócz jednej skórki Aliena z wielką głową – łatwiej w nią trafić :)), i jeśli nie należymy do „graczy – zbieraczy” to możemy sobie gry rankingowe odpuścić. Jeśli jednak zdecydujemy się na zdobywanie PD, napotkamy schody – przy próbie wejścia do gry rankingowej możemy ustawić jedynie tryb gry, maksymalną liczbę graczy na servie i kliknąć „szukaj gry” modląc się o to, aby server na który trafimy miał ping mniejszy niż 300. Wybranie trybu gry i liczby graczy jest jednak tylko w sferze teorii – bo mając określony zachcianki możemy skończyć wpatrując się w napis „szukanie gier” przez kilkanaście minut. W praktyce ustawia się 2x”jakikolwiek”, i gra gdzie się trafi. Jeśli jednak nie zależy nam na PD i skórkach (lub cierpliwie odblokowaliśmy wszystkie), wybieramy grę nierankingową, i wita nas przeglądarka dedykowanych serverów – do wyboru, do koloru. Trybów multi jest 7: Survival, Łowy na Predatora, Plaga, Deatch Match, Deatchmach gatunkowy, Deatchmatch Mieszany i Dominacja. Deatchmatchy wyjaśniać nie trzeba. Survival = co-op 4-osobowego Marines vs CPU-Aliens. Dziwny tryb, i wg mnie robienie osobnego trybu dla sytuacji która zdarza się praktycznie w każdym Deatmatchu i Pladze uważam za niepotrzebne zmarnowanie czasu twórców. Łowy na Predatora polegają na walce marines z jednym predatorem. Jeśli ktoś z marines zabije predatora, wciela się w niego mając minutę na zabicie któregoś z Marines (po killu czas się wydłuża). Jeśli tego nie zrobi, losowo wybrany Marines zostaje Predatorem, i tak w kółko. Całkiem dynamiczny i ciekawy tryb. Plaga działa na podobnej zasadzie – jeden z Marines zostaje obcym, reszta na niego poluje. Różnica polega na tym, że jeśli Obcy zabije Marine, ten też staje się Obcym i tak do wybicia wszystkich Marine. Gdy zostanie już tylko jeden, włącza się 30-sekundowy licznik – jeśli ostatni Marine przeżyje przez ten czas, wygrywa. Co zdarza się bardzo rzadko :) Tryby te są dość ciekawe, jednak mi największą frajdę sprawia Deatchmatch gatunkowy – klimat jest tu naprawdę niesamowity. Marines zaczynają ze sobą mimowolnie współpracować, Obcych zauważa się praktycznie dopiero gdy mają zaatakować, a Predatorzy okupują dachy i gałęzie strzelając z działek plazmowych. Brzmi banalnie, ale zabawa jest przednia. Rasy są dość zrównoważone – mogło by się wydawać, że Marine będzie chłopcem do bicia, jednak jeśli steruje nim dobry gracz, to zabicie go bez elementu zaskoczenia czy przewagi liczebnej staje się prawie niemożliwe. Siła obcego to mobilność i przycisk „sprint” – zatrzymaj się tylko jeśli masz kogoś zabić, po fragu leć dalej :) Predator używający ze skillem swoich zabawek jest zabójczy – i to są jego główne narzędzia w Multi.

Grafika, fizyka i dźwięk

Od strony graficznej grze nie można nic zarzucić – modele postaci to wspaniała robota. Marines wyglądają jak przerysowani „kosmiczni twardziele” – tatuaże, blizny i uszkodzone, brudne pancerze. Nic dodać, nic ująć :) Z wyglądu obcych Geiger byłby na pewno dumny – robakowato i obco zarazem, czyli tak, jak być powinno. Predatorzy są za to zrobieni na modłę ostatnich filmów AvP – czyli dłuższe dredy etc. Ortodoksi zapewne będą zgrzytać zębami, ale nie jest tak tragicznie. Scenerie w grze są dopracowane, czy to w ciasnych korytarzach, czy na otwartych przestrzeniach – wrażenie robią zwłaszcza ściany gniazda obcych. Miłe dla oka są również detale, takie jak np. rozgrzewające się do czerwoności lufy w przypadku dłuższych serii. Jeśli chodzi o fizykę, mam trochę mieszane uczucia – niezniszczalne kubki i butelki (choć przewracają się pod wpływem ostrzału), czy nie ulegające spaleniu kartonowe pudła powinny być reliktem z dawnych lub budżetowych FPSów. Stoją jednak w opozycji do całkiem niezłego systemu walki wręcz, broni dystansowych predatora czy chodzeniu po wszelkich możliwych powierzchniach Obcego. Dziwny kontrast, ale nie mający większego znaczenia dla rozgrywki. Jeśli chodzi o wrażenia audio – miażdżą. Odgłosy wystrzałów Marines mają moc, syki i wrzaski obcych brzmią doskonale (a ich „tupanie” po metalicznych powierzchniach to mistrzostwo), ryki predatorów bardziej filmowo brzmieć chyba nie mogą a całości dopełnia oprawa muzyczna inna dla każdej rasy i zależna od akcji na ekranie.

Czy warto?

Jeśli lubisz te klimaty i tryb multiplayer w grach FPS – jak najbardziej polecam. Jeśli uniwersum to jest ci obce, najpierw zapoznaj się z gameplay-ami w sieci, gdyż gra jest specyficzna i nie każdemu się spodoba. Ja z czystym sumieniem mogę napisać, że wydanych na nią 100 złotych nie żałuję.

Przydatne linki:

http://www.aliensvspredator.net/forum/ – forum społeczności AvP

Z uwagi na bonus (skórki z pre-order) zakupiono: http://www.ultima.pl/Aliens_vs_Predator_PL_Bonus_/i8288/

 

Ostateczna broń obcych - barierka. Ludzie i Predatorzy nie przejdą ;)

Odpowiedzi: 31 to “Aliens vs Predator”

  1. We stumbled over here coming from a different page and thought I might as well check things out.
    I like what I see so now i am following you.
    Look forward to looking at your web page yet again.

  2. Thhis happens either ddue to financial crisis or somke other
    personal problems, professional burn out,
    whatever. The article, published in Psychology of Aesthetics, Creativity, and
    the career development of employees. These signs should
    not be intimidating but relaxing to establish a yahoo sign up
    strong bond with them. Clinical psychologists learn a number of popular mental health clinics aat
    the yahoo sign up site before she had relocated from her
    previous job, with the higher levels of pay in this field are called psychologists.

  3. Hey! Do you know if they make any plugins to safeguard against hackers?
    I’m kinda paranoid about losing everything I’ve worked hard on. Any suggestions?

  4. lsu.edu said

    It’s very simple to find out any topic on net as compared
    to textbooks, as I found this post at this site.

  5. Iola said

    Its like you read my mind! You appear to know so much about this, like you wrote the book
    in it or something. I think that you could do with a few pics to drive the message
    home a bit, but instead of that, this is great blog. A great read.
    I’ll certainly be back.

  6. Great post.

  7. What’s up everyone, it’s my first go to see at this web page, and
    article is genuinely fruitful in favor of me, keep up posting these posts.

  8. Hi, i think that i saw you visited my site so i came to “return the favor”.I’m attempting
    to find things to improve my website!I suppose its ok to
    use a few of your ideas!!

  9. If you are going for best contents like myself, simply go
    to see this website every day as it presents quality contents, thanks

  10. Quality articles is the main to interest the viewers to pay a
    visit the web page, that’s what this site is providing.

  11. supplement said

    continuously i used to read smaller posts which as
    well clear their motive, and that is also happening with this piece
    of writing which I am reading now.

  12. If you would like to take a great deal from this post then you
    have to apply these strategies to your won blog.

  13. Thank you for the auspicious writeup. It in fact was
    once a leisure account it. Glance complex to more brought agreeable from you!
    By the way, how could we communicate?

  14. Hello it’s me, I am also visiting this website regularly, this
    site is actually nice and the visitors are truly sharing nice thoughts.

  15. Remarkable things here. I am very happy to look
    your post. Thanks so much and I’m having a look ahead
    to contact you. Will you kindly drop me a mail?

  16. At this time it sounds like Drupal is the preferred blogging
    platform available right now. (from what I’ve read) Is that what
    you’re using on your blog?

  17. Awesome! Its in fact awesome post, I have got
    much clear idea regarding from this piece of writing.

  18. Today, I went to the beach with my kids. I found a sea shell and gave it to my 4 year old daughter and said „You can hear the ocean if you put this to your ear.” She placed
    the shell to her ear and screamed. There was a hermit crab
    inside and it pinched her ear. She never wants to go back!
    LoL I know this is totally off topic but I had to
    tell someone!

  19. Hi! Do you know if they make any plugins to help with SEO? I’m trying to get my blog
    to rank for some targeted keywords but I’m not seeing very good success.
    If you know of any please share. Cheers!

  20. Thanks for sharing your thoughts on natural diet increase
    height. Regards

  21. I don’t even understand how I stopped up right here, but I
    believed this post was good. I don’t realize who you’re however definitely you’re going
    to a famous blogger for those who are not already. Cheers!

  22. noexplode said

    I don’t know if it’s just me or if everyone
    else encountering issues with your website. It appears as
    though some of the text in your posts are running off the screen. Can somebody else please provide feedback and let me know if this is happening to them too?
    This might be a problem with my web browser because I’ve had this happen previously.
    Thanks

  23. always i used to read smaller content that also clear their motive, and that
    is also happening with this piece of writing which I am reading now.

  24. It’s actually very complex in this busy life to listen news on TV, thus
    I simply use web for that purpose, and get the
    most recent information.

  25. Superb blog you have here but I was wanting to know if you knew
    of any message boards that cover the same topics discussed here?
    I’d really like to be a part of online community where I can get
    comments from other knowledgeable people that share the
    same interest. If you have any recommendations, please
    let me know. Appreciate it!

  26. Appliance said

    You are so awesome! I don’t believe I’ve truly
    read through a single thing like this before.
    So nice to find somebody with unique thoughts on this subject matter.
    Seriously.. thanks for starting this up. This site is one
    thing that’s needed on the web, someone with a little originality!

  27. Hello would you mind letting me know which hosting company you’re using?
    I’ve loaded your blog in 3 completely different web browsers and I must
    say this blog loads a lot faster then most. Can you recommend a good hosting
    provider at a fair price? Kudos, I appreciate it!

  28. This article will assist the internet users for setting up new weblog or even a blog from start to end.

  29. We’re also a small grouping of volunteers as well as beginning a whole new structure within our community. Your web site provided us useful data to be able to artwork upon.. Social Media Jobs From Home You have completed a new powerful task as well as each of our total area will probably be thankful to you.

  30. Heya i’m for the first time here. I came across this board and I
    find It really useful & it helped me out a lot.

    I hope to give something back and help others like
    you helped me.

  31. professional resume service greensboro nc

    Aliens vs Predator « Graczem będąc…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: